Podziel.się

2019 może być właśnie tym rokiem, kiedy zdecydujesz się rozpocząć prowadzenie firmy. Jednak co robić, jeżeli Twój pomysł na biznes jeszcze się nie pojawił? Przedstawiam trzecią część mojej listę inspiracji. Może znajdziesz, coś co „zaskoczy”. Coś, co podpowie Ci, dokąd skierować swoje pierwsze biznesowe kroki.

Ten artykuł jest kontynuacją serii Pomysły na biznes na 2019 rok. W poprzednich odcinkach przedstawiłem już serię inspiracji

Ten odcinek jest skierowany do tych, którzy przy okazji dotychczasowej pracy nabyli wiedzę i/lub doświadczenie. I wyjaśniam: nie jest tak, że każdy mój pomysł jest dla Ciebie. Rzecz w tym, że na pomysłach, które są całkiem dla każdego, bardzo trudno zarobić sensowne pieniądze. Przysłowiowe „skręcanie długopisów” jest właśnie przykładem pracy, która jest dla każdego. Ale właśnie dlatego, że każdy może to robić, jest to praca bardzo źle płatna.

Tutaj idę inną ścieżką. Przedstawiam listę, z której może jedna pozycja będzie do Ciebie pasować. Ale za to jest szansa, że będzie wyjątkowa – i że pozwoli Ci zarabiać dobre pieniądze. To, czy będziesz w stanie zrealizować jeden z dzisiejszych pomysłów, zależy od tego, co umiesz. Ale możesz się zdziwić – wiele osób umie różne rzeczy, ale nawet nie pomyślało, że wokół tego można zbudować prosperujący biznes.

Zaczynamy!

Zarządzanie nieruchomościami na wynajem

Wynajmujesz komuś kawalerkę odziedziczoną po babci? Chociaż możesz sobie z tego nie zdawać sprawy, to jest umiejętność, którą możesz bardzo dobrze sprzedawać. Taka działalność wymaga bardzo unikalnego połączenia wolnego czasu i umiejętności. Trzeba mieć „wychodzone” ścieżki w urzędach, u dostawców mediów, mieć sprawdzonych „panów Kaziów od napraw”. I jeszcze wiedzieć z praktyki, na jakie lokale jest popyt na rynku i na co zwracają uwagę wynajmujący.

Ja na przykład, po kilku próbach samodzielnego działania, zdecydowałem się zlecić zewnętrznej firmie zarządzanie nieruchomościami, które wynajmuję. I dobrze na tym wychodzę. Ta zewnętrzna firma to nie jest jakiś potentat. Po prostu dwóch gości, którzy mieli doświadczenie w wynajmowaniu własnych mieszkań, postanowiło jakiś czas temu odejść z korporacji. Ich głównym pomysłem jest zarządzanie wynajmem w zamian za prowizję. Mają na to czas i umiejętności, których ja nie miałem. W efekcie obie strony wychodzą na plus. Ja – bo mam lokatorów i święty spokój. Oni – bo zarabiają.

Wiele osób, które na przykład odziedziczyły mieszkanie i chcą je wynajmować, nie umie tego robić. Wynajmują lokatorom mieszkania za grosze, często za przysłowiowy czynsz, nie zdając sobie sprawy z ich potencjału. Tymczasem profesjonalnie przygotowane i zarządzanie mieszkanie potrafi, jako inwestycja, znacznie przebić lokaty. Jeżeli „czujesz” temat wynajmu – zastanów się, czy może jesteś w stanie na tym zarabiać.

Uczenie języków obcych

Potrzeba uczenia się jest w ludziach zawsze. Nawet w czasie wojny ludzie oddawali ostatni grosz, żeby zapewnić dzieciom wykształcenie. Mówi się, że są dwa obszary, na których ludzie nigdy nie oszczędzają: na zwierzętach i na dzieciach. Ucząc dzieci języków masz dostęp do otwartych portfeli ich rodziców.

Oczywiście można ograniczyć się tylko do dawania korepetycji – ale to jeszcze nie jest żaden biznes.

Jednak przekazywanie wiedzy jest towarem, którzy można dobrze opakować i sprzedawać z dobrym zyskiem. Pomysłem na biznes nie jest w tym wypadku samo uczenie, tylko to, jak dobrze je opakujesz. Możliwe przykłady to:

  • Uczenie, jak się uczyć. Tę sztukę do perfekcji opanował Bartek Popiel z https://liczysiewynik.pl
  • Szkoła języków obcych. Wydawałoby się, że już jest ich zatrzęsienie, ale szczególnie w małych miejscowościach nadal jest wiele przestrzeni. Moja magistrantka, będąc jeszcze na studiach, założyła dopiero co w Koluszkach szkołę języków obcych dla dzieci – i idzie jej zupełnie dobrze.
  • Uczenie języka polskiego Ukraińców, których w Polsce lawinowo przybywa.

Kluczowe nie jest samo uczenie innych, ale opakowanie uczenia w produkt biznesowy nakierowany na dobrą niszę.

Uczenie starszych ludzi obsługi komputera i telefonu

Ta nisza może wyglądać banalnie, ale osób po 65 roku życia jest w Polsce ponad 7 milionów. Z tego zdecydowaną większość stanowią kobiety, które znacznie bardziej niż mężczyźni chcą się uczyć. Ci ludzie często bardzo chcą obsługiwać komputery i smartfony. I równie często ich dzieci i wnuki nie mają czasu i cierpliwości, żeby im wszystko wytłumaczyć.

Właśnie dlatego wszelkiego rodzaju kursy obsługi różnych urządzeń cieszą się niesłabnącą popularnością. I niekoniecznie muszą być finansowane przez samych zainteresowanych – często pieniądze wykładają ich dzieci.

Jeżeli masz ideę, jak trafić do tej grupy odbiorców, to może być Twój pomysł na biznes na 2019 rok. Tutaj najważniejszym punktem nie jest samo nauczanie, a raczej dotarcie do grupy docelowej. Są to ludzie, którzy często jeszcze nie korzystają z mediów społecznościowych, boją się ośmieszenia i niekoniecznie wierzą w swoje siły. Jeżeli umiesz rozprawić się z tymi hamulcami sprzedaży, reszta będzie znacznie łatwiejsza.

Pisanie wniosków projektowych

Masz jakiekolwiek doświadczenie w pisaniu wniosków o dofinansowanie? To może być dowolny obszar:

  • fundusze unijne (PO WER, RPO),
  • fundusze ochrony środowiska,
  • granty badawcze,
  • granty kulturalne,
  • ochrona zabytków i turystyka.

Wiele firm nadal nie ma pojęcia, że na różne rzeczy, które robią, mogą dostać dofinansowanie. Małe firmy często są prowadzone przez jednego właściciela, który nie ma czasu, żeby ogarnąć wszystkie konkursy, terminy i formalności.

Jeżeli umiesz to robić, to może być doskonały pomysł na założenie firmy. Jednak kluczem do sukcesu będzie pozyskanie pierwszych klientów. I jest na to sposób. Możesz pierwsze kilka projektów napisać za darmo, z wynagrodzeniem na zasadzie płatności za sukces. Wtedy klient nic nie ryzykuje i będzie bardziej skłonny do podjęcia współpracy z nieznaną firmą.

Jednak w takim przypadku pamiętaj, żeby zabezpieczyć się odpowiednią umową. Bo wielu klientów, kiedy już otrzyma dofinansowaie, będzie chciało „zapomnieć” o zapłaceniu Ci wynagrodzenia.

Profile w social mediach

Wiele firm już wie, że klienci biorą się z mediów społecznościowych. Ale jednocześnie wielu właścicieli firm nie ma ani czasu, ani talentu do prowadzenia profili na Facebooku czy Instagramie. A to jest praca, która nie może być wykonywana raz na jakiś czas, akurat jak się przypomni. Wymaga regularności, pomysłów i – czasu.

Jeżeli czujesz, że jesteś rasowym „zwierzęciem” social mediów, możesz te swoje umiejętności sprzedawać. Jak zacząć? Na pewno wizytówką będą Twoje własne profile. Pamiętaj tylko, że nadmiar „selfiaczków” może zniechęcić potencjalnych klientów. Od momentu w którym zdecydujesz, że Twoje profile mają być wizytówką Twoich umiejętności, powinny zacząć wyglądać nieco bardziej profesjonalnie niż dotąd.

Moda na Instagramie

Tu mam najbardziej mieszane uczucia. Swojego czasu popularny był w internecie post, w którym pracownik podłódzkiego Ptaka dokładnie opisywał, jak wiele takich „bizneswoman” przez lata unika płacenia podatków. Do takich działań oczywiście nie namawiam. Szkoda nerwów i to nie jest żaden sposób na budowanie trwałego biznesu.

Na czym polega ten pomysł na biznes? W skrócie – na połączeniu dobrego wyczucia mody i umiejętnej budowy swojej marki osobistej i sieci kontaktów na Instagramie.

Typowa ścieżka to kupienie jak najtaniej w hurtowni kilkudziesięciu sztuk jakiejś części garderoby w kilku najpopularniejszych rozmiarach. Kluczowe jest wyczucie do tego, co się sprzeda w Twojej sieci followersów. Potem trzeba wrzucić kilka postów pokazujących siebie w tym ubraniu – i czekać na zapytania „a gdzie można to kupić?”. Sprzedaż często nie wymaga nawet działającego sklepu internetowego. Odbywa się na zasadzie przelewów i komunikacji przez wiadomości na Instagramie.

Może wygląda to na proste, ale wcale takie nie jest. Wymaga dobrego wyczucia mody, trendów, potrzeb followersów i umiejętności fotografowania. No i – uroda jest kluczowym aktywem. Warunkiem sukcesu są olśniewające zdjęcia, a te po prostu wymagają ładnej buzi. Nie zmienia to jednak faktu, że w oparciu o dobrą sieć znajomych (czasem całkiem nieznajomych) z Instagrama można rozkręcić sprzedaż idącą w wysokie tysiące złotych miesięcznie.

Podsumowanie

Tak jak w pierwszej i drugiej części, przedstawiam pomysły, które łączą kilka cech. W przypadku większości z nich minimalna pierwsza inwestycja nie przekracza kilku, góra – kilkunastu tysięcy złotych.

Można je zacząć w małej skali. Po to, żeby nie ryzykować za dużo, kiedy coś nie wyjdzie. A to ważne, zwłaszcza jeżeli to jest Twoja pierwsza firma. Możesz zacząć działać nawet bez formalnego zakładania działalności, posługując się tak zwaną działalnością nierejestrowaną.

Czy to jest działalność dla każdego? Oczywiście, że nie. Ale może masz doświadczenie w którymś z tych obszarów – wtedy spróbuj. Zamiast szukać zupełnie kosmicznych pomysłów na biznes, lepiej dobrze opakuj i sprzedawaj to, co już umiesz.

PS. To jest trzeci odcinek cyklu Pomysły na biznes 2019. W kolejnym odcinku proponuję Ci pomysły na biznes związane z opieką nad innymi.

 

Jak oceniasz ten artykuł?
Po co to czytać??Nadal słabyPrzeciętnyDosyć dobrySuper!
(12 ocen, średnia: 3,58)

Loading...

Źródła zdjęć: Unsplash.com, Pexels.com, Pixabay.com

Podziel.się