Największym przedsięwzięciem, jakie dotąd stworzyłem, był Instytut Nauk Społeczno-Ekonomicznych. Wraz ze wspólnikami rozwinęliśmy niewielką firmę do poziomu 10 mln rocznych przychodów i prawie 70 etatowych pracowników. Za tym sukcesem stały 3 proste zasady.

Instytut Nauk Społeczno-Ekonomicznych (INSE) był przez kilka lat największą w Polsce firmą zajmującą się funduszami unijnymi. Razem z dwoma wspólnikami przeszliśmy od etapu małego biura do firmy zatrudniającej kilkadziesiąt osób.

Ten dynamiczny rozwój nie byłby możliwy bez konsekwentnego trzymania się trzech zasad. Uważam, że każda z nich jest kluczowa, jeżeli planujesz dynamiczny rozwój swojej firmy.

Zasada 1. Oszczędzaj swój czas

Od początku założyliśmy, że firmie poświęcamy trzy dni w tygodniu. Potem zrobiły się z tego dwa dni. Może to wydawać się  szaleństwem, ale zadziałało zaskakująco dobrze.

Dlaczego? Bo takie postawienie sprawy od razu ustawia działanie całej firmy. Oszczędzanie najważniejszego zasobu przedsiębiorcy, czyli czasu, powinno być naczelną zasadą każdej firmy.

No bo co się dzieje, kiedy nie szanujesz swojego czasu? Wtedy każdy problem i każdy fakap organizacyjny jesteś w stanie zakleić swoją pracą. Niezadowolony klient? Jedziesz do niego i tracisz 6 godzin. Problem z jakością? Siadasz, poprawiasz produkt i tracisz kolejne 4 godziny.

W ten sposób, zamiast pracować nad organizacją i nad procesami, ciągle zaklejasz problemy i gasisz pożary. Ale ponieważ używasz do tego swojego czasu, to masz go coraz mniej. W efekcie firma nigdy się nie rozwinie, bo do rozwoju potrzebny jest twój czas i świeża głowa. A tych zasobów nie masz, bo ciągle klajstrujesz problemy.

Dlatego od początku lepiej wyjdziesz na tym, jeżeli założysz, że czasu masz bardzo mało. I że poświęcasz go wyłącznie na rozwój firmy, podczas gdy pracą wymagającą czasu zajmują się pracownicy.

To prowadzi do drugiej zasady rozwoju.

Zasada 2. Zatrudniaj

Jeżeli chcesz szybko rozwijać firmę, nie dasz rady zrobić tego sam. Od razu musisz się z tym pogodzić. Dlatego budowę INSE od razu rozpoczęliśmy od zatrudniania pracowników.

Szukasz pomysłu na biznes? Masz nadmiar pomysłów, z którymi nie wiesz co zrobić? Pomogę Ci!

To z kolei spowodowało, że mogliśmy zająć się tworzeniem procesów i produktów, czyli najważniejszych elementów firmy. Bez pracowników utknęlibyśmy na bardzo wczesnym etapie, z całym naszym czasem zajętym przez ogarnianie szczegółów.

Tu muszę przyznać, że sam nie jestem bez grzechu i nie zawsze udaje mi się stosować tę zasadę. Ten błąd popełniłem w Berrolii, zakładając, że najpierw produkt powinien się przyjąć, a dopiero potem zajmę się zatrudnianiem. W efekcie Berrolia jest firmą jednego produktu, bo nigdy nie miałem czasu zająć się prawdziwym rozwojem.

Inaczej mówiąc – zatrudnianie przychodzi najpierw, a rozwój jest jego konsekwencją. Jeżeli poczekasz z zatrudnianiem na to, aż firma się najpierw rozwinie – to się najprawdopodobniej nie doczekasz.

Zasada 3. Znajdź wznoszącą falę

Zawsze są rynki, które się dynamicznie rozwijają i takie, które są w stagnacji. Oczywiście trzeba szukać tych pierwszych i jak ognia unikać tych drugich.

INSE było jedną z pierwszych firm, które zajęły się funduszami unijnymi w czasie, gdy ten rynek był w powijakach. W efekcie firma zaczęła dynamicznie rosnąć razem z rynkiem. Jeżeli podłączysz się do takiego trendu, masz znacznie większe szanse na sukces i więcej błędów zostanie ci wybaczone. Jak mówią, „przypływ podnosi wszystkie łodzie”.

Dla porównania, mam też inne doświadczenie, znacznie gorsze. Na pewnym etapie, równolegle do INSE, postanowiliśmy stworzyć agencję badań rynku i opinii. Niestety, tu nie było efektu wznoszącej fali. Badania opinii są dość stabilnym rynkiem, który z roku na rok praktycznie nie rośnie. To znaczy, że każdy nowy gracz musi wyszarpać udział w rynku od starych graczy, którzy wcale się chętnie nie poddają. Nie muszę mówić, że to niezwykle trudne i nie wybacza żadnych błędów.

Co to dla ciebie znaczy w praktyce? Oczywiście nie jest łatwo znaleźć wznoszącą falę. Jak tylko pojawia się obiecujący rynek, zaraz znajdzie się tam konkurencja. Jednak możesz zastosować dwie strategie.

  • Możesz zacząć po prostu prowadzić firmę w obszarze, który ci odpowiada, i poczekać na taką wznoszącą falę. Możesz trochę poczekać, ale będąc już w grze znacznie łatwiej zobaczysz nowe trendy.
  • Możesz też wyczuć, co jest modne i co wzbudza emocje. Jak? Tu nie ma łatwych odpowiedzi. Jednak monitorowanie mediów społecznościowych i rozmawianie z ludźmi na pokrewne tematy może dać ci pierwsze hipotezy o tym, co będzie modne i wzrostowe. Tak było w latach 2005-2007, kiedy wiele rozmów kończyło się stwierdzeniem, że „będę robił projekty unijne, bo tam jest kasa”. To była ważna wskazówka, której jednak większość ludzi wtedy nie wykorzystała. A my akurat tak.

Oczywiście, ta druga metoda wymaga sporo zgadywania. Ale gdybym miał teraz zaczynać nową firmę, poszedłbym w jednym kierunku. Moim zdaniem nowa wznosząca fala to ekologia.

Jest dość oczywiste, że nasza gospodarka nie może dalej działać tak jak dotychczas. Potrzebne są nowe sposoby produkcji, budowy domów, przetwarzania śmieci, produkcji energii czy wreszcie edukacji. Na to wszystko będą ogromne pieniądze, zarówno prywatne, jak i finansowane przez państwo. Już w tej chwili rynek projektów ekologicznych rośnie niemal wybuchowo.

Chcesz dobrze wybrać pomysł na biznes? Zabierz się za to od właściwej strony!

Dlatego jeżeli teraz myślisz o nowej niszy, pomyśl o ekologii. I zatrudniaj ludzi. I szanuj swój czas, żeby go w całości przeznaczyć na rozwój firmy.

Nie obiecam na 100%, że ci się uda. Ale zastosowanie tych zasad mocno zwiększy prawdopodobieństwo sukcesu.

Powodzenia!