Badania pokazują, że założenie firmy to często objaw choroby..

2018-10-29T10:18:37+00:00
Miło myśleć, że założenie firmy to Twoja osobista decyzja. Jednak badania pokazują, że firmy znacznie częściej zakładają osoby chore na pewną bardzo powszechną, prawie bezobjawową chorobę.

Toksoplazmoza nie jest szczególnie dokuczliwa. Jej objawy są często niedostrzegalne, a nawet w najostrzejszych przypadkach nie różnią się od grypy. Jest bardzo niebezpieczna jedynie dla kobiet w ciąży, ale poza tym jednym przypadkiem w zasadzie nie ma się czym przejmować.

Na świecie nosicielami pasożyta Toxoplasma Gondii jest około 2 miliardów ludzi – i większość z nich nawet o tym nie wie.

Jednak ostatnie badanie przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych pokazało, że nosiciele prawie dwa razy częściej zakładają własne firmy, niż osoby zdrowe. Jak to możliwe?

Jak zrobiono badanie?

Naukowcy z USA, Hiszpanii i Niemiec przebadali dwie grupy studentów. W pierwszej było 1495 studentów biologii, zarządzania i kierunków ekonomicznych. Przeprowadzono wśród nich test na nosicielstwo T. Gondii. Okazało się, że nosiciele byli 1,4 raza częściej studentami kierunków biznesowych niż innych kierunków, włączając w to ekonomię, finanse i rachunkowość. Dodatkowo spośród studentów zarządzania, nosiciele 1,7 raza częściej jako wiodące wybierali przedmioty ściśle związane z przedsiębiorczością.

To niczego jeszcze nie przesądza, bo student zarządzania to jeszcze nie przedsiębiorca. Jednak mnie osobiście przekonała druga część badania.

Na konferencjach i szkoleniach dotyczących przedsiębiorczości od 197 uczestników pobrano próbki śliny. Na ich podstawie też można przeprowadzić test na nosicielstwo. Okazało się, że nosiciele  pasożyta byli 1,8 raza częściej założycielami firm.

I co, nadal myślisz, że decyzja o własnej firmie to przejaw Twojej wolnej woli? 😉

Czy choroba robi z Ciebie przedsiębiorcę?

Nie we wszystko, co piszą naukowcy, trzeba wierzyć. Ja też często nie wierzę. Ale takie dobrze udokumentowane badania trudno jest podważyć.

Tylko skąd ta zależność?

% osób zainfekowanych T. Gondii (pozioma oś) a % osób, które deklarują, że nie założą firmy, bo boją się porażki (pionowa oś). Każdy punkt oznacza jeden kraj

Okazuje się, że toksoplazmoza odpowiada nie tylko za przedsiębiorczość. Zwiększa ona skłonność do podejmowania ryzyka i obniża zdolność do widzenia zagrożeń. W krajach, w których jest więcej nosicieli pasożyta, mniej osób wskazywało, że boi się porażki przy prowadzeniu własnej firmy.

To, że ta bardzo powszechna choroba zwiększa skłonność do ryzyka, zostało potwierdzone w licznych badaniach. Kevin Lafferty z Universytetu Kalifornijskiego zauważył przy tym, że inaczej wpływa ona na kobiety, a inaczej na mężczyzn. Różnice są bardzo interesujące. Okazało się, że mężczyznom pod wpływem pasożyta luzowały się standardy moralne. Inaczej mówiąc, mieli skłonność do bycia kompletnymi świniami w stosunku do innych. Kobiety natomiast wykazywały większą otwartość w kontaktach i większą skłonność do nawiązywania nowych znajomości. Obie grupy pod wpływem T. Gondii wykazywały się też częstszymi zachowaniami neurotycznymi.

Na szczęście są też dobre strony. Robbert Maseland z Uniwersytetu w Groningen pokazał, że kraje o wyższym występowaniu pasożyta cechują się wyższym poziomem zamożności. W końcu podejmowanie ryzyka ma też dobre strony.

Odcienie zielonego mówią, jaki % osób chce założyć firmę. Odcienie kropek oznaczają częstość nosicielstwa pierwotniaka T. Gondii. No i jak tu nie wierzyć w moc robaków??

Dlaczego?

Ten mechanizm bierze się z biologii naszego robaka. Jego głównym żywicielem są koty, a pełny cykl wygląda tak:

  1. Pasożyty rozmnażają się w środku kota (nie wiem dokładnie gdzie, ale to nie jest artykuł o biologii, tylko o zakładaniu firmy).
  2. Kot robi kupę (tak, tak, to nadal artykuł o zakładaniu firmy).
  3. Pasożyty z kupy zaczynają się rozsiewać. Te, które mają szczęście, trafiają do myszy i szczurów, a dokładnie do ich mózgów.
  4. Szczury zostają zjedzone przez kolejnego kota, który tym samym staje się kolejnym głównym żywicielem. Cykl się powtarza.

Co zrobił w toku milionów lat ewolucji sprytny robak T. Gondii? Nauczył się tak wpływać na mózg szczura, żeby szczur był mniej ostrożny. Taki szczur szybciej zostanie pożarty przez kota, a więc szybciej da początek nowemu pokoleniu robaków.

Inaczej mówiąc, T. Gondii zawdzięcza swój sukces ewolucyjny temu, że nauczył się podnosić skłonność do ryzyka u szczurów.

Teraz już chyba rozumiesz, dlaczego niepozorny pasożyt może powodować u Ciebie nieprzepartą chęć założenia firmy. Zwiększa Twoją skłonność do podejmowania ryzyka, ponieważ tak został zaprogramowany przez ewolucję.

Na Ciebie działa na szczęście słabiej niż na myszy i szczury. W końcu człowiek nie jest jego ulubionym nosicielem. Jest takim raczej przystankiem przymusowym. Robaczek nie umie tu rozwinąć pełni swoich możliwości. Tu w mózgu pomajstruje, tam przestawi, ale ostateczny wynik jest skromny.

I to jest Twoje wielkie szczęście. Tylko dzięki temu nie masz tendencji do wchodzenia pod tramwaje bądź udowadniania, że da się skoczyć z piątego piętra.

Podejmujesz tylko łagodniejszą wersję takiego zachowania.

Zakładasz firmę 🙂

Powodzenia 😀

 

Jak oceniasz ten artykuł?
Po co to czytać??Nadal słabyPrzeciętnyDosyć dobrySuper! (3 ocen, średnia: 3,67)

Loading...

Napisz swój komentarz